news-bialystok.pl

Następnym prezydentem-elektem Stanów Zjednoczonych zostanie Joe Biden

Następnym prezydentem-elektem Stanów Zjednoczonych zostanie Joe Biden

12.11.2020, 09:41

Cały świat niewątpliwie z ogromną ciekawością śledził elekcję w Stanach. Najważniejszymi konkurentami byli były wiceprezydent Joe Biden oraz obecny prezydent Donald Trump. Przedstawiciel Partii Demokratycznej cieszył się dość mocnym poparciem, dlatego też praktycznie bez przerwy był na głównej pozycji w wielu sondażach podczas prawyborów. O prezydenturę zmagał się u boku z Kamalą Harris, w roli kandydatki na funkcję wiceprezydenta. Ciekawym przypadkiem może być to, że nie tylko większa część Demokratów zdecydowała się na wspieranie kandydatury Bidena, ale również i niemało osób identyfikujących się z partią republikańską. Poparcie posiadał także ze strony osób pracujących w mediach i rozrywce, takich jak piosenkarze, celebryci oraz aktorzy. Bardzo interesującym faktem może być to, iż też i obecny przewodniczący Partii Ludowej a także były premier Polski - Donald Tusk wyraził aprobatę dla kandydatury Bidena. Jest to oficjalny fakt, że to właśnie Joe Biden pobił przeciwnika zdecydowaną większością głosów i to właśnie on został ogłoszony 46. prezydentem USA.


Donald Trump nie zgadza się z wynikiem wyborów


Otrzymanie większej liczby głosów przez Bidena jest wyraźne, w końcu ponad siedemdziesiąt siedem mln Amerykanów postanowiło dać na niego głosy. Oznacza to, iż zagłosowało na niego o ponad pięć milionów więcej osób, niż zdecydowało się na zagłosowanie na przedstawiciela Partii Republikańskiej, w związku z tym różnica procentowa w przeliczeniu na głosy to raptem 3,4%. W następstwie tego, prezydent kończący swoją kadencję ogłosił, że ma zamiar walczyć w sądzie o podważenie wyniku, który - w jego opinii - został przeinaczony, natomiast głosy korespondencyjne, liczone zostały już po skończeniu głosowania. Jak sądzą rzecznicy z biura Donalda Trumpa, to w Michigan i Pensylwanii doszło do podobnych incydentów, tak więc chcą unieważnienia głosów, które nadeszły do komisji trzy dni po zamknięciu wyborczych lokali, nawet jeśli na pieczęci widniała wcześniejsza data, która dowodziłaby, że głos jest nadal istotny. Mówi się, iż też miały być policzone głosy spóźnione, jednakże urzędnicy stanowi krytykują podobne raporty. Pragnąc wykazać błędność wyników, komitet Donalda Trumpa musiałby przedstawić odpowiednie fakty dowodzące, iż owe zaburzenia rozgrywały się na znacznie większą skalę. Obecnie jednak, przewaga Bidena wydaje się być solidna, więc to on stanie się kolejnym prezydentem USA.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij